Rodzinny Dom Dziecka w Lasowie czeka na pomoc

Trzeba być bardzo odważnym człowiekiem aby podjąć się wyzwania opieki i wychowania nad obcymi dziećmi, a otworzenie dla tych dzieci serca i obdarowanie ich morzem miłości jest gestem bohaterstwa.

You are currently viewing Rodzinny Dom Dziecka w Lasowie czeka na pomoc

Tak widzę to ja, stojąca z boku i przyglądająca się codziennym zmaganiom Rodzinnego Domu Dziecka prowadzonego w Lasowie k. Pieńska przez moją bohaterkę Asię.

Jestem koordynatorem rodzinnej pieczy zastępczej, a moim zadaniem jest pomoc i opieka rodzinom zastępczym z terenu powiatu Zgorzeleckiego. Jedną z moich rodzin jest Rodzinny Dom Dziecka prowadzony przez Joannę Grzesińską, która dzieli się z dziećmi wszystkim tym co sama posiada. Ustawa, która reguluje sposób finansowania pieczy zastępczej ma bardzo wiele braków. Jednym z nich jest brak pomocy pełniącym funkcje rodzin zastępczych w „wyposażeni ich w odpowiednie narzędzia do pracy”.

Asia opiekuje się 10-rgiem dzieci powierzonych jej opiece. Mieszka na wsi. Każde z dzieci ma swoje indywidualne potrzeby, Wika potrzebuje intensywnej terapii i rehabilitacji w związku z jej niepełnosprawnością, Miki to mały okruszek, u którego także zaczynają pojawiać się coraz to większe deficyty rozwojowe, dotychczas rehabilitowany ruchowo ale już wiadomo że trzeba wdrożyć terapię SI. Miłosz ma ogromną potrzebę rozładowania emocji i napięcia i powinien uczęszczać na zajęcia sportowe, uwielbia piłkę nożną. Robi, to najmniejszy Nasz Bohater, ma zaledwie pół roku ale jego zdrówko też wymaga podreperowania. Nasz Rodzinny dom dziecka to istny babiniec, reszta załogi to same dziewuchy, Hania, Zosia, Tosia, Roksana, Amanda i Ania a jak wiadomo każda nawet najmniejsza kobietka ma cała masę potrzeb, dentysta, ortodonta, fryzjer, dermatolog, okulista, laryngolog, pediatra….lista jest długa. Nie da się zaspokajać wszystkich potrzeb bez odpowiednich narzędzi a w tym przypadku dużego i bezpiecznego auta, którym opiekunka mogła by wozić dzieci.

 

Asia nie ogranicza się tylko do „wiktu i opierunku”. Pokazuje dzieciom jak należy spędzać wolny czas, zabiera je na wakacje nad morze i w góry. Jest wszędzie tam gdzie widzi możliwość rozwoju dla dzieci. Śmiejemy się miedzy sobą że musi popracować nad asertywnością, ale to wcale nie prawda, ta kobieta ma tak duże serce że nie potrafi odmówić kiedy słyszy o dziecku w potrzebie, wielokrotnie kosztem swoich potrzeb.

Nasze dzieciaki mają to czego im potrzeba, jednak Asia zmaga się z codziennymi trudami „jak to zrobić żeby dzieci gdzieś zawieźć, a auto znowu nawaliło”. Zawsze u jej boku stoi jej dorosła córka i mama. Tworzą zgrane trio, ale same nie są w stanie pokonać tej jednej przeszkody. Kupna bezpiecznego i dużego auta. Dlatego uznałam, że trzeba podjąć rękawice i zawalczyć o to marzenie nie tylko dla Asi ale dla tych maluszków, żeby ich „mama zastępcza” nie musiała się martwic chociaż tym że nie ma dobrego auta.

Kupno busa przekracza możliwości samej Asi, nie mamy też innych źródeł dofinansowania. Asia na potrzeby prowadzenia rodzinnego domu dziecka udostępna swój własny dom, który cyklicznie musi remontować, a w ostatnim czasie dokonała zmian aby zapewnić dzieciom jeszcze lepsze warunki lokalowe.

100 000 zł na które zakładam zarzutkę pozwoli na kupno kilkuletniego 9 osobowego busa z małym przebiegiem, a o takie auto nam chodzi. Auto, które będzie bezpieczne i nie będzie budziło obawy że popsuje się tuż za rogiem.

Duże rzeczy tworzą się z małego, każda nawet najmniejsza wpłata ma znaczenie.

Bardzo serdecznie proszę o pomoc w realizacji marzenia 🙂

https://zrzutka.pl/5uwg6n?fbclid=IwAR0uk5VLQ_6vlHZsofx7TvKgmQwYp5-tgY_okAwqIVX48XhxuEHmtmM52rw

Reklama
Reklama