Regionalny Portal Informacyjny
Zinfo.pl > Artykuły > WRACAMY DO SPRAWY: Są zarzuty dla matki, której 7-letnie dziecko zmarło ważąc 8 kg

WRACAMY DO SPRAWY: Są zarzuty dla matki, której 7-letnie dziecko zmarło ważąc 8 kg

8 lutego 2010
Autor: Sebastian Futkowski
Wyświetleń: 984
Popularność:
Prokuratura postawiła Annie M. zarzuty narażenia syna na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Teraz grozi jej 5 lat więzienia.
Wielokrotnie poruszaliśmy sprawę śmierci 7-letniego chłopca, który zmarł ważąc 8 kg. Dla przypomnienia powodem zgonu było zapalenie płuc, natomiast śmierć nastąpiła 2 stycznia. Kacper był chory na porażenie mózgowe.

Według jeleniogórskiej prokuratury Anna M. z Bogatyni, mama Kacpra, naraziła syna na utratę życia, gdyż nie zapewniła mu odpowiedniej opieki medycznej. Według prokuratury - doprowadziło to do całkowitego wyniszczenia organizmu, a w efekcie śmierci. Teraz grozi jej 5 lat pozbawienia wolności.

Według ustaleń prokuratury matka z chorym dzieckiem ostatni raz u lekarza była we wrześniu 2008 r. Natomiast tak chore dziecko powinno być stale monitorowane przez specjalistów.

Komentarze (14)
oNa 217.98.57.*
08.02.2010, 22:15
Nie dośc że kobiecie ciężko to jeszcze ją zamknijcie !!! Porażka z tym prawem.
xxx 83.22.133.*
08.02.2010, 22:37
Dożywocie powinna dostać, co z niej za matka!!!!!!!!!!!!!!!
ja 195.205.77.*
08.02.2010, 22:38
tak a najlepiej zabierzcie jej dzieci palanty. chciałabym tylko wiedzieć gdzie byli z opieki wtedy gdy kobieta potrzebowała pomocy ani razu u niej nie byli tylko w papierach pisali że wszystko w porządku szok taką mamy teraz znieczulice ale najlepiej powiedzieć TO ONA JEST WINNA takie mamy osrane prawo w tej naszej kochanej Polsce zresztą szkoda słów to i tak nic nie zmieni porażka  
dowcipniś 79.186.253.*
09.02.2010, 08:11
przez 7 lat nikt nic nie widział i teraz do więzienia
kapeć188 83.26.166.*
09.02.2010, 09:01
ciekawa jestem gdzie podziewały się odpowiednie do pomocy tej rodzinie instytucje .....teraz po tej tragedii najlepiej obwinić kobietę......a nikt się nie zastanowił co ona przeżywała przez tyle lat.....nie dostając znikąd pomocy.... to nie ona powinna stanąć przed sądem tylko pracownicy opieki społecznej...
foster 79.186.52.*
09.02.2010, 09:04
pielęgniarka z opieki społecznej albo mówiła , że kobieta drzwii jej nie otwiera, a jak już otworzyła to nawet nie podeszła, żeby obejrzeć to dziecko, które na kanapie w rogu siedziało opatulone kocem.

nikt nie pomógł jej wozić dzieciaki na rehabilitacje, wszyscy tylko myśleli i wymyślili , że teraz trzeba babe posadzić.

PORAŻKA!

monika 192.168.80.*
09.02.2010, 09:16
chcecie zamknąć kobietę może nie byla najlepszą matką ale wątpię w to aby robila coś celowo aby syn zmarl.a gdzie pomoc instytucji ,skoro dziecko powinno być monitorowane przez lekarzy ,może kobiety nie bylo na to stać.najlepiej zarzucić jej śmierć dziecka.co to za kraj w którym nie można liczyć na pomoc wszyscy potrafią tylko obwiniać.każdy na -stolku-powinien przejść przez to wszystko przez co przechodzą zwykli ludzie,czyli tacy którzy mają chore niepelnosprawne dzieci,tacy którzy żyją w zapleśnialych klitkach,bo nie stać ich na nic lepszego,tacy którzy muszą przeżyć caly miesiąc z 800 zl jest jeszcze wiele innych sytuacji o których nie mają zielonego pojęcia
m 78.8.233.*
09.02.2010, 10:19
Ludzie, co wy gadacie. Ja mam dziecko i jak coś z nim się dzieje to robię wszystko, żeby mu pomóc a nie czekam aż ktoś łaskawie to zauważy. Odpowiedzialna matka pukałaby do wszystkich drzwi jeśli potrzebowałaby pomocy dla syna. Do skutku. I takie gadanie, że kobiety nie było stać. W Polsce każde dziecko do 18 roku życia ma zapewnioną bezpłatną opiekę. Dlaczego mój syn może się dostać do specjalistów i nie wywalam na to grosza, a jej nie mógł. I co się czepiacie pielęgniarki z opieki społecznej. Może jest idiotką, ale to matki zadaniem jest dopilnować, żeby ta obejrzała dziecko. P.S. Czy ktoś z was mądrale widział jak wyglądał ten chłopiec?!
ona 83.8.21.*
09.02.2010, 11:33

fakt że opieka spoleczna w naszym kraju pozostawia wiele do życzenia, jednak pani która zajmowała sie ta sprawa zrobila wszystko co w jej mocy , skoro prokuratura odwlekała tą sprawę i nie dawała możliwosci dalszego dochodzenia i pomocy poprzez opieke spoleczna to co ops mógl zrobic ?  skoro pisma do prokuratur o odebranie dziecka nic nie pomogly !!!ewidentnie wina lezy po stronie matki i prokuratury !! jak matka moze powiedziec " wiedzialam ze on i tak i tak umrze wczesniej czy pozniej ale nie myslalam ze tak szybko" najlepiej oczernic ops i zwalic na niego cala wine bo tak jest wygodniej

mama 83.26.169.*
09.02.2010, 11:40
pani m- masz jedno dziecko i latasz koło niego jak nadopiekuńcza matka  a jak bys miała trójke to co? z jednym na rehabilitacje latasz a co z reszta ciągniesz je ze soba-pomyśl troche logicznie to po to przychodzi pielegniarka zeby zgłaszac takie sytuacje a nie posiedziec na kawie i moze jeszcze ciasteczko zaliczyc co to za pielegniarka co przez 8 lat nic nie zrobiła mogła to choc zgłosic ale to wszyscy maja gdzies dopuki sie nie stanie tragedia-mojej sąsiadki syn tagrze jest hory i widze ile ludzi musi uczestniczyc aby jej pomóc nawet wynajmuje opiekunki do pilnowania pozostałych dzieci aby z tym jednym pojechac na badania - rozejrzyjcie sie w około moze czasem trzeba pomóc komós obok nas-
halska 79.162.153.*
09.02.2010, 12:17
Moi drodzy wszystkich naokoło winimy w końcu nie była ona sama bo miała rodzinę (dwa domy dalej) mieszkali rodzice Anny miała siostry czy one nie mogły pomóc.nie wieżę że o niczym nie wiedziały co się tam dzieje.Wszyscy winni tylko nie ci którzy w pierwszej kolejności powinni  Annie pomóc.
kim 90.187.167.*
09.02.2010, 12:27
ostatnio na TVN w programie Uwaga mowili na ten temat...
m 62.87.167.*
09.02.2010, 12:51
Droga "mamo", trafiłaś w dziesiątkę ponieważ posiadam trójkę dzieci z tym, że najmłodszy syn wymaga wzmożonej opieki medycznej i sobie radzę. I to nie pielęgniarki, lekarze czy kto ktokolwiek inny jest odpowiedzialny za moje dzieci tylko ja. A jak potrzebuję pomocy to o nią proszę, a jak mam takie prawo to wymagam. To jest właśnie odpowiedzialność, której tej Pani zabrakło.
inna matka 195.117.179.*
09.02.2010, 21:48
Dużo było na temat tej matki i w TV i w prasie. Kilkoro dzieci od różnych ojców częściowo porozdawanych po rodzinie. Miała samochód, ale nie chciało jej się jeździć na rehabilitacje dzieci. Opieka proponowała pomoc i finansową i wyjazdy na turnusy rehabilitacyjne, bo dwójka dzieci była chora - ale mamie nie chciało się wypełniać jakiś głupich papierków. Załatwianie formalności związanych z załatwianiem pomocy finansowej, wyjazdem dzieci na darmowe kolonie czy obozy przerastały tą kobietę. Miała wszystko na wyciągnięcie ręki - ale albo jej się nie chciało, albo przerastało jej lenistwo. Dziecko miało problemy z połykaniem, ale matce nie chciało się miksować jedzenia. Dlatego chłopczyk dławił się i nie łykał. Dla mnie taka matka to nie matka. Nie wierzę, że nikt tego nie widział i tutaj powinno się szukać pozostałych winnych zaniedbania. Bo obie strony są winne - i matka i osoby odpowiedzialne za nadzór nad tymi dziećmi.