Kobieta ciężarna społecznym ciężarem
7 lutego 2010
Autor: Paulina Gadomska
Wyświetleń: 881
Mijając na ulicy kobietę z zaokrąglonym brzuszkiem zazwyczaj uśmiechamy się życzliwie. A co się dzieje, gdy ta sama pani wsiada do autobusu?
Wtedy uśmiechy spełzają z ust, a głowy siedzących gwałtownie odwracają się w kierunku okna, szczególnie gdy nie ma wolnych miejsc.
Każdy pasażer w jednej chwili potrafi wymyślić miliony powodów, dla których to on powinien siedzieć. Ból głowy, ból brzucha, ból oka, ciężki dzień, ciężkie życie- wszystkie te tłumaczenia muszą wystarczyć kobiecie słaniającej się na nogach pod ciężarem rosnącego dziecka.
Kolejka w sklepie, a na samym jej końcu ciężarna. Klienci stojący bliżej kasy nagle usilnie czegoś szukają, intensywnie dyskutują, strasznie się spieszą, patrzą w podłogę, czyli po prostu unikają kontaktu wzrokowego z panią z widocznym brzuszkiem, a ty samym nie mają zamiaru ustąpić jej miejsca w kolejce.
Co prawda większość dużych marketów posiada tzw. „kasę pierwszeństwa”, która według założeń w pierwszej kolejności powinna obsługiwać kobiety w ciąży, osoby starsze, inwalidów i osoby będące z małymi dziećmi. To niestety tylko założenia. W praktyce wygląda to zupełnie inaczej. Gdy kasa ta jest otwarta i obsługuje klientów, podchodzą do niej zazwyczaj wszyscy- nie tylko osoby objęte pierwszeństwem. Nie byłoby nic w tym złego, gdyby nie to, że nawet gdy w kolejce ustawia się np.: kobieta ciężarna, nikt jej nie przepuszcza, uznając że na każdego przyjdzie pora. W tym przypadku stworzenie „kasy pierwszeństwa” mija się z celem.
Ciąża to nie choroba, jednak dla tych, którzy nadal nie zamierzają kobiecie będącej przy nadziei ustąpić miejsca w autobusie czy w sklepie, przybliżę kilka dolegliwości, które mogą towarzyszyć temu błogosławionemu stanowi.
Ból stawów, ból brzucha, opuchlizna nóg, zmęczenie, osłabienie, uczucie ciężkości, mdłości, problemy z równowagą, senność. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze bezpieczeństwo dziecka, które może zostać zagrożone np.: podczas gwałtownego zatrzymania pojazdu, w przypadku, gdy kobieta stoi.
Będąc przyszłą mamą wiele razy spotkałam się z obojętnością ludzi, dla których mój widoczny brzuch nie był powodem do tego, by przepuścić mnie w kolejce czy ustąpić miejsca w autobusie. Jednak każda kobieta w ciąży, powinna wyzbyć się wstydu i uprzejmie poprosić o uwzględnienie jej stanu. Zazwyczaj zwrócenie uwagi i głośne wypowiedzenie słowa „CIĄŻA” powoduje popłoch i gwałtowną zmianę sytuacji.
Ustępując miejsca robisz przysługę dwóm osobom- kobiecie (to oczywiste), ale i dziecku, które nie będzie musiało odczuwać zdenerwowania mamy, wynikającego z sytuacji, kiedy wszyscy udają, że widoczny brzuszek to efekt obżarstwa.
Foto: sxc.hu
Komentarze (20)
bo w dzisiejszych czasach dla ludzi liczy się ich własna osoba a nie myślą o innych i kultura osobista tych ludzi zostaje w domu. nie rozumiem takiego chamskiego zachowania
Gość: kolo
79.187.196.*
07.02.2010, 21:57
to straszne, że kobieta w ciąży musi się płaszczyć przed innymi, aby dostać to co jej się należy. SKANDAL! Ludzie nie mają uczuć, kultury, wrażliwości.
Gość: sro
83.8.24.*
08.02.2010, 07:36
Bo to jest polski katolicyzm, jak by ksiądz w sutannie stał w kolejce to wszyscy by ustąpili. Moze też zależy od ludzi i ewentualnie np. pracowników sklepu. Przykład, byłem z żoną na wczasach w okolicy koło Lublina i robiliśmy zakupy w Tesco w Lublinie, staliśmy w kasie dla ciężarnych, Ludzie oczywiście nic nie widzieli, ale jak zobaczyła tą sytuację pracownica sklepu to rozgoniła towarzystwo. A np. też Tesco w Jeleniej Górze podobna kasa to wszyscy mieli to gdzieś, fakt że ci co stali mieli większe brzuchy tylko że płeć nie ta. Może na to ma wpływ narodowosci, bo wiele razy się spotkałem z sytuacją że kupiłem jedną rzecz stałem w kolejce do kasy, to jak ktośzobaczył że mam jedną rzecz to mnie wszyscy przepuszczali na początek kolejki, a takie rzeczy dzieją się np. w Gorlitz Marktkauf i inne markety. A w polsce znajoma będąc w zaawansowanej ciązy mdlała przy kasie, to wszyscy patrzyli na nią jak na pijaczkę lub narkomankęi ponoć były takie komentarze ludzi stojących w kolejce. Ale do kościoła to chodzą co niedziela no ale tylko chodza jak na spacer.
Gość: oto polska
95.41.60.*
08.02.2010, 11:51
oto polska demonizujesz i przy tym obrazasz tych"prawdziwych katolikow" ktorzy nie chodza do kosciolatylko "w ramach spaceru niedzielnego" to po pierwsze!!!
Po drugie sama jestem mloda mama i pamietam jak to bylo stac w kolejkach z duzym brzuszkiem;) jedni puszczali a inni mieli to w glebokim powazaniu. Musisz tez wziac pod uwage to, ze nie kazda ciezarna kobieta chce byc traktowana specjalnie. Ja i moj mąz zawsze ustepujemy miejsce w kolejce kobiecie ciezarnej(nie kazda chce z tego korzystac) przepuszczam tez osoby ktore stoja z jednym produktem a ja np mam duzo wiecej zakupow itp itd przykladow jest wiele. Wszystko zalezy od naszego wychowania, kultury osobistej i od zwyklej ludzkiej wrazliwosci.
Jesli chodzi o twoja znajoma hmm to przykre ale czy poprosiła ludzi aby przepuscili ja w tej kolejce???wiesz mi, ze nie kazdy jest domyslny, nie kazdy tez musi sie ogladac za siebie i lustrowac dogłebnie czyjs brzuch zeby sprawdzic czy przypadkiem nie stoi za mna ciezarna. czasami wystarczy poprosic wiekszosc ludzi napewno ustapi!
Gość: Gosia
88.220.180.*
08.02.2010, 12:31
ale prawda tez jest taka, że bardziej skłonny jest kobiete w ciąży przepuścić w kolejce mężczyzna niż kobieta. Jakby sama zapomniała jak to było ciężko stać kiedy kolejka długa.Wiem z doświadczenia. Przygoda jaka opisze miała miejsce w szpitalu, na pogotowiu. Zostały mi 2 tygodnie do rozwiązania a brzuch miałam nie mały. Doszłam do wniosku ,że nie musze personel medyczny uprzedzać o tym co widać bardzo mocno. Po wywiadzie młoda pani lekarka chciała mnie zbadać, więc sćiągam bluzke a pani ta mówi do mnie z wielkim zdziwieniem " to pani jest w ciąży"????
Gość: brysia
78.8.230.*
08.02.2010, 14:05
2,5 roku temu byłam w ciąży, gdy w niedzielę na mszy przyszłam zbyt późno by zająć miejsce - przykre ale prawdziwe - praktykujący katolicy udawali że nie widzą mojego brzucha, a jestem osobą szczupłą więc widać było że to ciąża. Najbardziej przykre było takie potraktowanie 25 grudnia - w Boże Narodzenie. Co do kas w supermarketach - jeśli nie było dużych kolejek to korzystałam z normalnych kolejek ale jak było dużo ludzi to podchodziłam do kasy pierwszeństwa i na sam początek i zawsze korzystałam z przywileju obsługi poza kolejnością. Nie przejmowałam się głupimi spojrzeniami, zwłaszcza kobiet.
Gość: Ewa
78.8.227.*
08.02.2010, 14:19
Widzisz że trzeba wykrzyczeć coś dla siebie. Ja w życiu staram się nikomu nie przeszkadzać i wolę ułatwiać sobie i innym życie. Byłem pare razy w takiej sytuacji że stojąc na początku kolejki poprosiłem kobietę w ciąży aby weszła przede mnie, to ci z tyłu mało mnie nie zlinczowali nie będę nawet tego komentował. I jeszcze kultura starszych ludzi, kiedyś ustąpiłem miejsce w tramwaju kobiecie z dzieckiem, jak tylko wstałem to na miejsce wskoczyła stara baba która stała za mną, ak zwróciłem uwagęże ustąpiłem komu innemu to tylko wlepiła gały w szybę i poprawiła mocherek. Ale wygodnie też nie miała bo jakos tak telepało tramwajem że tyłkiem się o nią obijałem :-). I jeszcze jedno jeśli stoicie na przejściu dla pieszych i widzicie że jedzie ciąg samochodów np 10 sam. na polskich numerach i jeden na niemieckich to zgadnijcie kto się zatrzyma ?? :-)
Gość: oto polska
95.41.208.*
08.02.2010, 14:35
ciążą ciążą ... ale czesto matki wykorzystują sam fakt tego że są tylko z dzieckiem w wózku w sklepie ... no bez przesady Pewnego dnia stałam w kasie w jednym z marketów ... za mna małżenstwo z rozwydżonym 2/3 letnim dzieckim w wózku heh no nie umieja uspokoic to ich sprawa ... a oni co ?! pchaja sie jako pierwsi bo to kasa dla uprzywilijowanych .... pffff ewidentnie nad nimi rysunek kobiety z BRZUCHEM a nie WÓZKIEM i do tego sie kłócą... nie dałam za przegraną bo wyraźnie i stanowczo powiedzialam że to przywilej dla kobiet w ciąży/ starszych ludzi a nie zdrowych ludzi ktorzy poprstu nie umieja przypilnować wlasnego dziecka ...
Gość: aaaa
83.4.243.*
08.02.2010, 15:22
rozwydrzone * przepraszam za błedy ;]
Gość: aaaa
83.4.243.*
08.02.2010, 15:24
I jeszcze jedno jeśli stoicie na przejściu dla pieszych i widzicie że jedzie ciąg samochodów np 10 sam. na polskich numerach i jeden na niemieckich to zgadnijcie kto się zatrzyma ?? :-)
piesi:D:D:D
Gość: ;X
83.27.149.*
08.02.2010, 15:29
aaaa ty chyba nie masz dzieci. To nie rozwydrzony 2-3 dzieciak, w tym wieku dzieci takie są - mogą się zachowywać jak aniołki i momentalnie zmienić się w diabełki, zwłaszcza jak mają stać w kolejce
Gość: Ewa
78.8.227.*
08.02.2010, 15:42
aaaa a ty w tej kolejce to w ciąży czy niepełnosprawna? chyba po prostu wredna.
Gość: Ewa
78.8.227.*
08.02.2010, 15:48
aaaa następnym razem zwróć uwagę na rysunek, zapytaj obsługę i przeczytaj uważnie artykuł- kasa ta obejmuje również osoby z małymi dziećmi- bez względu na to jak się zachowują. dla takiego malucha 20 minut w jednym miejscu może okazać się nie do wytrzymania. to nie jest wynik braku umiejętności wychowawczych czy charakteru dziecka- to prawo małych ludzi.
wystarczy trochę zrozumienia i schowania swoich fochów do kieszeni. mam nadzieję, że kiedyś będziesz w ciąży, a potem też przekonasz się jak wygląda zdrowy, nierozpieszczony maluch. pozdrawiam:)
Gość: mama 2- latka
83.8.33.*
08.02.2010, 16:35
w tych kolejkach jest strasznie jestem w ciąży jeszcze nikt mnie nigdzie nie przepuścił żebym była pierwsza, nawet w kolejce na wyniki w laboratorium szpitalnym.. każdy uważa że mu się należy.. nie bolą mnie stawy ani niie jest mi ciężko ogólnie dobrze znoszę ciąże.. ale jak dostane strzała w pęcherz to trzeba biegnąć w stronę toalety.. a pozniej po raz kolejny kolejka.. taki już nasz los ciężaróweczki :)
Gość: ja
80.55.202.*
08.02.2010, 17:49
ja pamietam,jak bylam w ciazy,rzadko zdarzalo sie,aby ktos mnie przepuscil gdziekolwiek. Raz w Tesco we wroclawiu pani kasjerka sama mnie zawolala,zebym weszla na przod kolejki,ale czesto np na poczcie wszyscy mieli w glebokim powazaniu to,ze jestem w ciazy,a nie znosilam jej najlepiej,czesto od dlugiego stania mialam zawroty glowy i robilam sie biala jak sciana,ale wtedy wszyscy tylko dziwnie sie przygladali.
Teraz mam male dziecko i nie jest lepiej,ostatnio w markecie w kasie dla uprzywilejowanych Pan chcial nas przepuscic,ale ze czekalam na meza,nie skorzystalam. Poza ta jedna sytuacja nikt nas nie przepuscil,a przeciez trzeba czasem zrobic zakupy spozywcze. To samo na spacerze,jak jestem z wozkiem-faktycznie,jedzie ciag samochodow i zaden polski kierowca sie nie zatrzyma! no a przeciez z dzieckiem nie wejde na jezdnie,zeby mial jasny dowod na to,ze chce przejsc...
Gość: mloda mama
188.147.16.*
08.02.2010, 21:28
bardzo ciekawy i potrzebny artykuł! Bravo!
Gość: foster
79.186.52.*
09.02.2010, 09:05
no artykuł pierwsza klasa :) ja urodziłam niecałe 2 tygodnie temu, faktem jest że ludzie na widok kobiety w ciąży obracają głowy zwłaszacza na poczcie czy w kolejkach. Zdarzają się tacy, którzy puszczą i za to obrywają od reszty kolejki - tylko dlaczego za uprzejmość i kulture osobistą są tak traktowani?? Można stać w kolejce czsami i uginać się pod ciężąrem ciała do tego duszności, osłabienie a ludzie oglądają sufity i pilnują miesjca jakby było bryłą złota. Trochę więcej wyrozumiałości i serca dla kobiet w stanie błogosławionym, to nic nie kosztuje a i dziecko spokojniejsze :) Pozdrowienia dla młodych mam :)
Gość: mamusia
78.8.230.*
10.02.2010, 10:03
też pozdrawiam młode mamy ja urodziłam miesiac temu,i tak samo mam przykre doświadczenia z tym tematem zwiazanym
Gość: mama
77.114.14.*
10.02.2010, 12:30
Jestem notorycznym "puszczaczem" ciężarnych w kolejkach - zbieram non stop od emerytów :) (najlepszy cytat: "niech pan stanie na końcu i wszystkich tak puszcza i przytaknięcie chóru"). Najciekawiej jest we wrocławskich tramwajach, pozdrawiam
Gość: man
87.96.61.*
10.02.2010, 12:37
Ach zgadzam się z "mamusią" w 100% !!! tak niestety jest,ja miałam tą przyjemność chodzenia w ciąży w tych najwyższych miesiącach latem MASAKRA, taki brzuszek widać i zero zrozumienia mimo tabliczek które jednak zobowiązują.Człowiek spuchnięty,ociężały ,ledwo stoi a co najlepsze, to najczęściej panowie i starsi bardzo chcieli być pierwsi przy kasie :-)
Gość: mamusia2
83.31.128.*
10.02.2010, 12:51