PGE Turów znowu na kolanach
6 lutego 2010
Autor: Marek Żytomirski
Wyświetleń: 462
W kolejnym meczu PLK nasza drużyna zawiodła. Podopieczni Andreja Urlepa nie zdołali przełamać złej tradycji i kolejny raz przegrali w Koszalinie. Na domiar złego rozmiary dzisiejszej wpadki dają dużo do myślenia.
Do Koszalina Turów wybrał się bez Ronalda Thompsona, który zdaniem Urlepa nie zasługuje na grę w tej drużynie. Być może coach ma w tym wypadku rację, nam się wydaje, że to samo można powiedzieć o jeszcze kilku graczach. Aż trudno uwierzyć, że to trener Urlep sprowadził niektórych z nich do Zgorzelca (?).
Mecz od początku przebiegał pod dyktando AZS Koszalin, który systematycznie budował przewagę punktową. Pierwsza kwarta zakończyła się zdecydowanym prowadzeniem gospodarzy ( 10 punktów). Czyli AZS dobrze przygotował się do tego prestiżowego pojedynku – stare niesnaski (awantura z S. Filipowskim) wystarczająco zmotywowały koszalinian na Turów. Mimo naszych wysiłków, przegrywamy także II kwartę. Nadzieje na początku drugiej połowy rozbudził Wallace, zdobywając kolejne punkty. Jednak mimo dobrej postawy tego zawodnika w całym dzisiejszym meczu, wspieranego przez Graya i Wysockiego oraz przy jak zwykle świetnej postawie Wrighta, Turów miał zbyt mało atutów na AZS. Koszalinianie nie pozwolili naszym nawet zbliżyć się, kontrolując wynik do końca rywalizacji.
Przyczyna tej porażki leży w gorszej skuteczności rzutowej, zwłaszcza w rzutach zza linii 6,25 m: Turów trafił jedynie 7/32 (21 proc.) a AZS 11/20 (świetne (!) 55 proc.).
AZS Koszalin – PGE Turów Zgorzelec 90:75 (21:11, 23:19, 20:21, 26:24)
AZS: Kovac 10, Reese 17, Urbański -, Swanson 20, Menelski 6, Arabas 4, Tica 2, Diduszko -, Kuebler 9, Balcerzak 6, Surmacz 9, Milicic 7.
Turów: Roszyk 0, Wright 23 (6 zb.), Witka 2, Wójcik 2, Gray 13 (1x3), Bochno 3 (1x3), Chyliński 5 (1x3, 3 as.), Wysocki 14 (1x3, 5 zb., 3 as.), Wallace 13 (3x3, 8 zb., 2 as.), Johnson 0 (2 zb.)
Warto wspomnieć o występach zgorzeleckich koszykarzy występujących w innych drużynach. Tomasz Zabłocki rozegrał rewelacyjny mecz w barwach Znicza Jarosław
( jego drużyna uległa Kotwicy w Kołobrzegu 78:84). Grał 38 i pół minuty, zdobył 23 punkty (7x3), 6 zbiórek i 2 asysty.
Sebastian Szymański walnie przyczynił się do niespodziewanego zwycięstwa I-ligowych Sudetów Jelenia Góra nad Sokołem Łańcut (72:69). Zdobył 11 punktów (3x3). W meczu tym punktował także (5 punktów) Tomasz Bodziński. Oskar Bukowiecki tym razem nie dostał szansy na grę.
Komentarze (6)
cała Polska się z nas śmieje tyle pieniędzy a taki zespół rozwiązać ten Turów bo to jest hańba dla naszego miasta!!!!
Gość: kibic
83.27.140.*
83.27.140.*
07.02.2010, 09:28
co wy dajecie za przykład 1 lige. Tam to napewno bedą grać dobrze bo to jest ich poziom a nie plk. A Zabłocki to inna bajka miał dobry dzień i tyle.
Gość: alwaro :))))
88.220.180.*
88.220.180.*
07.02.2010, 11:30
dawajcie na Nyse ! ;d
Gość: kibic
78.8.56.*
78.8.56.*
07.02.2010, 21:23
płacić tylko za wyniki w grze to by może zaczęli grać
Gość: //////...
195.205.77.*
195.205.77.*
08.02.2010, 12:21
morska bryza ich powalila.
Gość: fryderyk
80.54.26.*
80.54.26.*
09.02.2010, 00:45
oczywiscie jak druzyna wygrywa to wszyscy zachwyceni i tlumy na meczach. wystarczy ze turow przegra 1, 2 mecze i juz widac duuuuzo wolnych miejsc. smiecie nazywac siebie kibicami?? chyba Nysy Zgorzelec. to wy jestescie hanba tego miasta a nie Turow
Gość: ja
80.52.210.*
80.52.210.*
09.02.2010, 11:04







